
|
|
W Ruchu Rodzin Nazaretañskich zachêca siê do korzystania z pomocy duchowej kap³ana. Pomoc ta mo¿e przybraæ formê kierownictwa duchowego, które jest darem samego Boga i w miarê rozwoju ¿ycia duchowego mo¿e staæ siê autentyczn± potrzeb± duszy. Kierownictwo duchowe jest wa¿n± pomoc± w pokonywaniu trudnych etapów ¿ycia wewnêtrznego, pozwalaj±c± unikn±æ w ¿yciu duchowym wielu b³êdów. W drodze do ¶wiêto¶ci kierownik duchowy jest przewodnikiem duszy. Pomaga odkryæ w niej znaki dzia³ania Ducha ¦wiêtego, podtrzymuje i dodaje otuchy w trudno¶ciach, a jednocze¶nie u³atwia kszta³towanie osobistej wolno¶ci i samodzielno¶ci. Têsknota za pog³êbieniem ¿ycia wewnêtrznego jest wyra¼nie widoczna w naszych czasach. Jest ona reakcj± na coraz bardziej powszechne poczucie bezsensu i powierzchowno¶ci. Wiele osób szuka kogo¶, kto zechcia³by ich wys³uchaæ i pocieszyæ. Potrzeby s± ogromne, ale robotników ma³o. Bardzo wielu poszukuje duchowego kierownika lub towarzysza i nie znajduje. Wiem, ¿e niektórzy stawiaj± nader wysokie ¿±dania i nigdy nie s± zadowoleni, ale nie mo¿emy zaprzeczyæ, ¿e trudno jest znale¼æ duszpasterza, który mia³by czas - albo lepiej - po¶wiêca³by swój czas na s³uchanie, pomoc, pociechê, wsparcie. W imiê uczciwo¶ci pragnê dodaæ, ¿e cz³owiek, który szczerze i uparcie szuka duchowego przewodnika, w koñcu go znajduje. Znane indyjskie powiedzenie mówi, ¿e „gdy uczeñ jest gotów, pojawia siê mistrz”. Wspó³cze¶nie niechêtnie mówimy o duchowym „kierownictwie”, to wydaje siê zbyt autorytarne. Poza tymwiemy, b±d¼ powinni¶my wiedzieæ, ¿e w³a¶ciwym Kierownikiem jest Duch ¦wiêty. Wolimy raczej okre¶lenie: duchowe „przewodnictwo”, jako ¿e wed³ug s³ownika „przewodziæ” znaczy pod±¿aæ wspólnie z kim¶ i ukazywaæ drogê. Nie id¼ przede mn±, bo mogê nie nad±¿yæ, Nie id¼ za mn±, bo mogê nie znale¼æ drogi, Pójd¼my razem. Przewodnik duchowy to kto¶, kto towarzyszy, kto sam te¿ jest w drodze. Nie musi byæ ¶wiêty, mo¿e mieæ wiele s³abo¶ci i braków, ale musi ¿yæ z Bogiem, musi modliæ siê. Bóg musi byæ dla niego „rzeczywisty”. Mistrz Eckhart (1260-1327) powie, ¿e ten Bóg, który by³ wyrozumowany, musi staæ siê w jakim¶ stopniu rzeczywistym Bogiem. Ró¿norako mo¿na okre¶laæ cel przewodnictwa duchowego. Mo¿na powiedzieæ, ¿e rol± przewodnika jest nauczyæ swego penitenta ws³uchiwaæ siê w Ducha Bo¿ego, stawaæ siê bardziej czujnym. Lecz w jaki sposób mia³by tego uczyæ innych, je¿eli sam nie zwyk³ ws³uchiwaæ siê w Ducha? Mo¿na te¿ uwa¿aæ, ¿e ¿ycie duchowe lub duchowe poszukiwanie polega na tym, aby odkryæ centrum duszy, miejsce, w którym mieszka Trójca ¦wiêta. W jaki sposób jednak mogliby¶my pomóc znale¼æ centrum miasta, sami przebywaj±c tylko na jego op³otkach? Mo¿na równie¿ mówiæo budzeniu ukrytego ¿ycia. Przez chrzest jeste¶my wszczepieni w Chrystusa, wprowadzeni w ¿ycie Trójcy ¦wiêtej. Jednak czêsto to tylko ukryte potencja³y, przynale¿ne do naszej nie¶wiadomo¶ci lub pod¶wiadomo¶ci. One wymagaj± przebudzenia, u¶wiadomienia. Jak mogliby¶my w tym pomóc, je¶li w nas samych nie nast±pi³o takie przebudzenie? Nie mo¿emy przecie¿ obudziæ u¶pionego ¿ycia w drugim cz³owieku jedynie przez s³owa. Gdyby to mog³o byætakie proste! U¶pione ¿ycie budzi siê w kontakcie z ¿yciem, które ju¿ zosta³o obudzone. St±d przewodzenie ludziom zak³ada nieustanne nawracanie siê przewodnika i taka jest te¿ jego istota. Doprawdy na przewodnictwie korzysta nie tylko penitent, lecz równie¿ przewodnik. Nie mo¿e przekazywaæ ¿ycia, nie ¿yj±c samemu; penitenci zmuszaj± go do powa¿nego traktowania jego osobistej relacji z Bogiem. To wielki dar byæ do dyspozycji jako duszpasterz dla ludzi, którzy têskni±, szukaj±, którzy chc± ¿yæ. Traktuj±c powa¿nie to zadanie, nie sposób staæ w miejscu - trzeba i¶æ razem, rozwijaæ siê i pog³êbiaæ. Spotkania z penitentami s± nie tylko ich czy naszym przygotowaniem do pog³êbionego kontaktu z Bogiem.Ka¿de takie spotkanie samo w sobie jest szczególn± obecno¶ci± Boga. Kiedy dwóch ludzi ze szczerym pragnieniem znalezienia Boga i Jego zamiarów rozmawia ze sob±, wówczas Bóg siê im objawia. Boskie S³owo, które mieszka³o miêdzy nami, powiedzia³o przecie¿: „Gdzie s± dwaj albo trzej zebrani w imiê moje, tam ja jestem po¶ród nich”(Mt 18, 20). W rozmowie duchowej ukryta jest mistyka, która staje siê mniej lub bardziej namacalna w takiej mierze,w jakiej otwieramy siê na Ducha ¦wiêtego. opracowano na podstawie ksi±¿ki O. Wilfrida Stinissena OCD Terapia duchowa
O. Wilfrid Stinissen (ur. 1927) nale¿y do Zakonu Braci Naj¶wiêtszej Marii Panny z Góry Karmel, jest wspó³za³o¿ycielem fundacji Karmelu w Szwecji. Pe³ni³ równie¿ obowi±zki przeora tamtejszej wspólnoty. Znany rekolekcjonista i kierownik duchowy, autor wielu publikacji ksi±¿kowych po¶wiêconych ¿yciu wewnêtrznemu.
|
|
| 
|
Musisz zalogowaæ siê, aby móc dodaæ wiadomo¶æ.
Brak wiadomo¶ci. Mo¿e czas dodaæ w³asn±?
|
|